 z
komfortem urządzonych i z piecami kaflowymi".
Na parterze mieściła się kuchnia i sala jadalna na sto osób oraz biuro
administracyjne.
Menu podawane w "Marcie" było opracowane przez lekarza:
- na śniadanie kuracjusz otrzymywał mleko słodkie lub kwaśne, bułki lub
chleb razowy, masło,
miód, kawę, herbatę, kakao lub czekoladę;
- na drugie śniadanie i podwieczorek spożywano szklankę słodkiego mleka,
jaja, szynkę lub sznycel, bułkę;
- dania obiadowe stanowiły dwie potrawy mięsne z jarzynami, rosół /zupa/,
legumina lub kompot;
- na wieczerzę podawano podobne menu jak na śniadanie albo też dodawano
mięsa na zimno lub ciepło.
Ceny wyżywienia nie obejmowały trunków; koniaku, wina, piwa, porteru,
rumu: te podawano za osobną opłatą. Posiłki spożywano o określonych godzinach,
przy wspólnym stole, na które szanowny kuracjusz wzywał głos dzwonka.
Szczególna atmosfera i specyficzny towarzyski
klimat, jaki potrafili stworzyć w "Marcie" najpierw
dr Józef i Marta Kołączkowscy, a potem ich wnuk Zbigniew,
sprawiały że w osrodku nie myślano tylko o kuracji. Tu
powstawały rozprawy naukowe prof. Juliusza Edwina Kleinera
/1886-1957/, historyka i teoretyka literatury, który w willi spędzał
każdy sezon. Zygmunt Wasylewski /1869-1948/, publicysta i
krytyk literacki, pisał tu w sierpniu 1923 roku opowiadania
o seansach spirytystycznych, zebrane potem w całość pt. "Pod
urokiem zaświatów". Ada Sari /1886-1968/ dawała tu koncerty,
występowały też takie znakomitości jak Ewa Bandrowska-Turska
i ciesząca się ogromną popularnością aktorka Lena Żelichowska.
W salonach "Marty" przy stoliku profesora
Kleinera gromadzili się wszyscy literaci i artyści bawiący
podówczas w zdrojowisku Szczawnica, by toczyć filozoficzne
dysputy, recytować poezję i fragmenty literatury. Częstym
gościem tych spotkań był Stanisław Ignacy Witkiewicz.
W 1969 roku willa została sprzedana Związkowi
Zawodowemu Pracowników Kultury i Sztuki. Od tego czasu przez
pokoje "Marty" przewinęła się cała plejada artystów
scen warszawskich i innych, śpiewaków operowych, pisarzy
i dziennikarzy.
Fragment przewodnika
pt. "Spacerkiem po starej Szczawnicy i Rusi Szlachtowskiej",
autorstwa Barbary Aliny Węglarz
W roku 2007 Willa Marta staje się własnością Andrzeja Mańkowskiego, wnuka hrabiego Adama Stadnickiego. Działania rodziny Mańkowskich skupiają się na przywróceniu obiektu do dawnej świetnościz szacunkiem dla historycznych detali. Willa Marta to niezwykłe miejsce, gdzie duch przeszłości dyskretnie przeplata się z nowoczesnością. Atmosferę "Marty" tworzy nie tylko stylowa architektura połączonaz pięknem natury, ale także historia tego budynku.
|